Uśmiech sycący – Paprykowa Rikieja (papryka – ryż – kiełbasa – jaja)

Dziś danie absolutnie eksperymentalne i niesamowicie pyszne zarazem. To wariacja na temat darów lata, wzbogaconych jajkami „kurze spod ogona”, bo takie wiejskie zawitały do mojej lodówki oraz sycącą kiełbasą, typowo polską. Nazwa jest oczywistą kombinacją pierwszych sylab składników – bo naprawdę trudno się zdecydować, jakie to danie jest najbardziej – czy paprykowe, czy na bazie ryżu, czy jednak mięsne… Smaki cudownie się przenikają i wprawiają podniebienie w stan błogości, a żołądek – smacznego wypełnienia. Warto, naprawdę warto zaserwować bliskim paprykową rikieję! A oto ona:

IMG_2542

 

Paprykowa Rikieja

 

1 średnia cebula

kiełbasa wiejska – ok 150 g (lub podwawelska, najlepiej wędzona, smaczna, niezbyt miękka, czyli tłusta)

1 czerwona papryka

2 małe pomidory

ryż, ok. 50 g – tj. pół woreczka

bazylia, oregano

pieprz ziołowy

kilka jaj

łyżka masła

tłuszcz do podsmażenia

 

Ryż ugotować na sypko.

Na patelni podsmażyć pokrojoną w grubą kostkę lub w piórka cebulę, dodać kiełbasę pokrojoną w pół- lub ćwierćtalarki, następnie paprykę w kostkę. Dodać nieco masła. W trakcie duszenia, sparzyć i obrać pomidory, pokroić w kostkę i dodać do reszty składników. Przyprawić, wsypać ryż i dusić jeszcze chwilę (w razie potrzeby podlać lekko wodą).

Gdy potrawa jest bardzo gorąca i dobrze podduszona, na wierzch wybić kilka jaj, posolić odrobinę (niekonieczne) i przykryć, by się ścięły. Można zostawić odkryte, wtedy żółtka będą bardziej wyraziste, pod warunkiem jednak, że warzywa z ryżem są wystarczająco gorące.

Serwować prosto z patelni, dymiące na talerz!

 

IMG_2549

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *