Uśmiech cukiniowy – ZUPA Z CUKINII Z SEREM BRIE

Leżeli w lodówce od kilku dni. Wygodnie pewnie im było, mimo chłodu, bo mieli do dyspozycji lewą szufladę. Dzielili ją wprawdzie z współlokatorami, ale niekłopotliwymi – swojską marchewką, pietruszką i kilkoma ogórkami gruntowymi. Z racji rozmiarów, traktowali maluchy jak przybrane dzieci, czuwając nad spokojem w pomieszczeniu. Dostojni, zieloni. Cuk i Inia. Trzeba im przyznać, że byli piękni. I chyba już mieli potrzebę, by razem uczynić na talerzu coś pysznego i zaskoczyć nasze kubki smakowe. Mieli tylko jedno zastrzeżenie – wylądować w garnku razem i stać się daniem wyjątkowym.

Nie chciałam się z nimi kłócić, lubię wyzwania, więc ich układ mi pasował.

– Dobra, moi drodzy. Będzie tak. Dobiorę Wam jakiegoś nietuzinkowego partnera do tanga, a Wy w zamian poczekacie cierpliwie jeszcze do popołudnia.

Zgodzili się, nawet sprawiali wrażenie podekscytowanych. Widziałam to wyraźnie, bo drzwi lodówki odskoczyły – wysunięte ogonki blokowały szufladę, o którą niemrawo oparły się drzwi, niedosięgając do zamknięcia.

Uśmiechnęłam się pod nosem i mrugnęłam do nich okiem. Niby mimochodem zerknęłam na zawartość lodówki, choć moje myśli wędrowały już na południe, do królestwa serów.

W końcu przyszła pora występu. Cuk i Inia pięknie prezentowali się razem, skóra błyszczała, myśleli, że zaraz ją pożegnają. Ale nie!

– Kolor będzie wyjątkowy!

Gdy wygrzewali się w garnku, przyszła pora na gościa specjalnego. Wytoczył się z lodówki, miękki, lekko puszysty, śnieżnobiały. Przystojny Brie.

Pokrywka na garnku zadygotała. Cuk i Inia chichotali w nim z radości, chyba naprawdę ich zaskoczyłam. Chwilę później, łączyli się już płynnie w aksamitny krem, o przepięknym kolorze nadziei.

A gdy my jedliśmy potem obiad, delikalna para unosząca się z miseczek wydawała się ulatywać, przesiąknięta ich wzajemną czułością.

I tak powstała:

IMG_1774

ZUPA Z CUKINII Z SEREM BRIE

 

Cukinia: 2 szt.

1,5 l wywaru warzywnego (polecam homemade)

Ser typu brie: 200 g

sól

pieprz

Śmietanka: pół szklanki

 

Obie cukinie pokroić ze skórką, zagotować w 1,5 l bulionu warzywnego.

Odłożyć małe kawałki sera brie, resztę pokroić i wrzucić do zupy, doprawić solą i zblendować.

Dodać pieprz, postawić na małym ogniu, zabielić połową szklanki śmietanki (może być nawet 30%).

Po wylaniu na talerz włożyć wcześniej odkrojony kawałek sera do miseczki.

 

A cukiniom radość sprawiłam dzięki fajnej babce:

http://kingaparuzel.pl/blog/2013/12/z-u-p-a-czyli-moj-pierwszy-program-kulinarny/

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *